czwartek, 30 sierpnia 2012

rozdział 7 Bójka

Matt


Nie wiem czemu ,ale walnąłem Alexsa poraz kolejny.Oh, ja chyba mam uczucia kto, by się spodziewał?Po raz pierwszy od ponad tysica lat, nie odczuwałem  innych uczucic niz Gniew i nienawiść ,a także głód.Po raz pierwszy od tak sporego czasu poczułem....poczułem....chyba miłość?Nie wiem sam.W tym czasie poza moim umyslem toczyła sie walka z Alexsem, unikałem jego ciosow jak maszyna i zadawałem kolejne nie trafił mnie ani razu , a ja trafialem cały czas.W końcu zdołał zadać mi cios w policzek na szczęście nie bęzie śladu.Znokałtowałem Alexsa i w tej chwili zdałem sobie sprawę ,że on nie jest człowiekiem, pachniał inaczej jak, jak...to nie możliwe ,a jednak Alexs był wilkołakiem.
-Chodź, tu nie jest bezpiecznie-rzuciłem do Victori
-Co?Prezcierz jesteśmy na terenie szkoły-odrzekła z nie małym zdumieniem Victoria
-Ale, nie jest tu bez piecznie-i nawet nie zdążyła wymówić słowa gdy portwałem ją na plecy i pobiegłem z nią do domu trwało to zaledwie 2 minuty, zdjąłem VIctorie z pleców i gestem zaprosiłem ją do wejścia.
-Możesz mi w końcu do cholery wyjaśnić o co ci chodzi!-krzyczała
-Cii!Nie mieszkam sam-i jak by na moje słowa z korytarza wybiegła dziewczynka i przytuliła się do mnie.
-Co do ku....-nie dokończył
-Już wróciłaś?-zwróciłem się do małej
-Tak lekcje też zrobiłam, możesz zobaczyć ,a kim jest tak dziewczyna?...-urawała i dotkneła przelotnie jej ręki
-Wiedźma....-dziwnie to zabrzmiało w ustach Ivy
-No to może wejdziesz?
-Dobrze ,ale oczekuje wyjaśniej
-Może się czegoś napijesz?-rzekła Iva
-Nie, nie
Zaprowadziłem ją do salonu i gestem wskazałem  kanape usiadła.
-Mam pare pytań do ciebie i to tej miłej dziewczynki
-Nazywam się Iva
-Po pierwsze kim ona jest i kim jesteś ty.
-Ja jestem Wampirem ,a ona mhm jest tak jagby medium....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz